Czy jesteś gotowy na to, by stać się częścią rewolucji przemysłowej, którą zapoczątkowała Elsa von Frühlingfeld? Naukowczyni ta skorzystała z uranu, aby stworzyć Nucleum – niezwykle wydajne źródło energii. Jej wynalazek chcą teraz wykorzystać wszyscy inżynierowie Saksonii. Czy uda Ci się zrobić to najefektywniej?
W grze Nucleum wcielamy się w XIX-wiecznych przedsiębiorców. Poprzez wznoszenie i zasilanie budynków miejskich, realizację kontraktów i celów wyznaczonych przez króla Fryderyka Augusta będziemy starać się zyskać jak najwięcej wpływu w Saksonii, reprezentowanego oczywiście przez punkty zwycięstwa.
Gra wielkiej wagi – w przenośni i dosłownie
Wypchane po brzegi, bardzo ciężko pudełko gry Nucleum skrywa mnóstwo różnorodnych elementów. Drewniane znaczniki, kafelki kilku rodzajów, karty, plansza główna, boczna i eksperymentu, dwuwarstwowe planszetki graczy, trójwymiarowe modele elektrowni… rozłożenie tego wszystkiego zajmuje dużo czasu, a co za tym idzie, gra wydawnictwa Rebel to tytuł dla cierpliwych graczy, którym długi set up nie jest straszny.
Mało jednak tego! Gracze, którzy zasiądą do Nucleum muszą posiadać nie tylko spore pokłady wytrwałości w dążeniu do rozpoczęcia rozgrywki, ale także… dużo miejsca. Nowa gra Davida Turcziego i Simonego Lucianiego to tytuł potwornie stołożerny. Zmieszczenie wszystkich plansz i planszetek to już nie lada wyzwanie, a trzeba jeszcze znaleźć miejsce na panel boczny gracza, rozwinięcia technologiczne i kafelki akcji… Słowem bez potężnego stołu się nie obędzie.
Atomowa, czyli pstrokata szata graficzna
Warto zauważyć, że gra Nucleum stoi na bardzo wysokim poziomie, pod względem czytelności. Wśród jej komponentów, znajdują się karty pomocy, jednak zrozumiała dla każdego, komu nie obce są euro gry ikonografia tego tytułu sprawia, że przydają się one właściwie tylko podczas pierwszej rozgrywki. Ponadto w instrukcji znaleźć można sporo przykładów i informacji ułatwiających grę. Do tej ostatniej kategorii należą zarówno wskazówki, jak i opisy działania kart początkowych, złotych, srebrnych i fioletowych kontraktów, żetonów sukcesu, technologii, turbin a także objaśnienia symboli występujących w planszówce wydawnictwa Rebel.
Dość przejrzysta jest także plansza gry. Przedstawia ona mapę Saksonii. Na tle regionu wyróżniają się zwłaszcza różnokolorowe miasta. Ich barwy są istotne podczas planowania i wykonywania akcji oraz kontraktów. Rozwiązanie to jest więc pewnym ułatwieniem dla osób wcielających się w XIX-wiecznych inżynierów, co warto uznać za plus, nawet jeśli nieco razi w oczy tych przemysłowców, którzy cenią nie tylko funkcjonalność, ale i estetykę.
Droga do postępu wiedzie przez kolej
Mieliście kiedyś doskonały pomysł, który okazał się trudny do zrealizowania ze względu na takie detale, jak np. czas, pieniądze, miejsce w mieszkaniu? Z tym samym problemem zetkniecie się zasiadając do Nucleum. Rewolucji przemysłowej nie można bowiem przeprowadzić zanim nie zadba się o niezwykle prozaiczne kwestie, takie jak odpowiednia infrastruktura. Zanim więc rozpoczniecie produkcję łatwej do wytworzenia energii musicie postawić sporo budynków i zasilić je energią – a jakże! Niezbędne ku temu będą turbiny, kopalnie uranu, ale i elektrownie. Wszystko to trzeba jeszcze połączyć siecią kolei, dzięki której będziecie mogli szybko i wygodnie transportować węgiel i uran. Połączenia między miastami tworzone będą z wykorzystanych wcześniej płytek akcji, które wyłożone na planszę przepadają, stając się torami kolejowymi.
ABC trybika w maszynie postępu
W swojej turze gracz zasiadający do Nucleum może zrobić jedną z trzech rzeczy: zagrać płytkę akcji i rozpatrzyć ją, wyłożyć płytkę akcji ze swojej puli na puste pole torów na planszy głównej i umieścić na niej robotnika lub przeprowadzić doładowanie, czyli pobrać dochód i odzyskać płytki akcji ze swojej planszetki.
Jakie akcje można wykonać w Nucleum? Do głównych działań wykonywanych przez graczy należą:
- Urbanizacja – stawianie budynków na planszy. Wybrany żeton umieszcza się na pustej działce budowlanej, w mieście należącym do sieci gracza (a więc połączonym jego liniami kolejowymi z innymi metropoliami).
- Industrializacja – budowa kopalni i turbin w miastach będących elementem sieci. Pierwsza z budowli pozwala na pozyskanie cennego uranu, druga natomiast odblokowuje stałą zdolność specjalną.
- Rozwój – dokupienie nowych płytek akcji
- Podpisanie umowy – pozyskanie nowych kontraktów
- Zasilanie budynków – akcja ta polega na przetransportowaniu węgla lub uranu do elektrowni, dzięki czemu uzyskana zostaje energia elektryczna. Tę wykorzystuje się do zasilenia wybranego budynku, co sprawia, że gracz otrzymuje żetony osiągnięć i wskazane na nich nagrody.
Pięć akcji podstawowych stanowi trzon gry Nucleum, ale nie wyczerpuje jeszcze puli działań, jakie mogą podjąć gracze podczas rozgrywki. Płytki akcji pozwalają na wykonanie jeszcze kilku czynności. Są to np. pozyskanie robotnika, zwiększenie dochodu talarów, pobranie żetonu osiągnięcia.
Warunki końca gry
Gracze wykonują działania, dzięki którym starają się zyskać przewagę nad przeciwnikami w wyścigu technologicznym aż do spełnienia określonej ilości (w rozgrywce 2-osobowej – 3, w pozostałych przypadkach – 2) spośród następujących warunków:
- Stosy dobierania płytek akcji wyczerpały się
- Wszystkie srebrne i złote kontrakty zostały pobrane
- Każdy z graczy przeprowadził co najmniej 3 razy fazę doładowania
- Co najmniej jeden z graczy odblokował 8 technologii
- Minimum jeden z graczy zdobył 70 punktów zwycięstwa.
Kiedy osiągnięte zostaną kamienie milowe, gracze kontynuują, aż wszyscy będą mieć rozegraną taką samą liczbę tur. Następnie rozgrywana jest jeszcze jedna tura, po czym należy przeprowadzić końcowe punktowanie.
Planszówki to nie fizyka jądrowa. A może jednak?
Nucleum to propozycja dla 1-4 graczy od 14 roku życia. Granica wieku została ustalona tak wysoko, ponieważ tytuł ten stanowi naprawdę solidne wyzwanie nawet dla zaprawionych w planszówkowych bojach osób. Pewnie wielu z Was pomyśli teraz, że w sumie zasady gry nie są aż tak skomplikowane. To prawda. Należy jednak zauważyć, że ilość decyzji do podjęcia w czasie rozgrywki, trwającej od 60 do nawet 150 minut potrafi przepalić zwoje mózgowe każdego gracza.
Optymalizacja kluczem do zwycięstwa
Planszówka Davida Turcziego i Simonego Lucianiego to tytuł, którzy trzeba poznać, zanim będzie można mówić o świadomej rozgrywce. Ta toczy się na przestrzeni zaledwie 3 rund. Ich długość determinowana jest przez działania osób zasiadających do gry. Do wybory mają one tylko kilka akcji podstawowych, a to jak z nich skorzystają, będzie w dużej mierze stanowić o tym, czy mają szansę na ostateczne zwycięstwo. Bardzo ważną kwestią jest oczywiście zarządzanie surowcami, ale i samymi płytkami akcji. Te bowiem umieszczone na planszy pod postacią torów, pozostają tam do końca gry. Na to, jak wyglądać będzie rozgrywka spory wpływ ma również niewielka losowość, która występuje w przygotowaniu do gry.
Regrywalność
Nucleum to tytuł o wysokim stopniu regrywalności. Zapewnia ją wspomniany przed chwilą, losowy setup ( m.in. randomowe neutralne budynki i wspólne kontrakty), ale i asymetryczność, która pojawia się wraz z prywatnymi technologiami. Dzięki nim gra potrafi dostarczyć atomową dawkę frajdy nawet po wielu rozrywkach.
Interakcja
Planszówki z gatunku euro cierpią często na brak interakcji między graczami. Na szczęście choroba ta nie dotknęła Nucleum. W grze próżno szukać co prawda sposobów na to, by szkodzić przeciwnikom, można jednak wykorzystać infrastrukturę, którą stworzyli. Planując nasze poczynania, warto wziąć pod uwagę zarówno ich połączenia kolejowe, jak i turbiny. W grze niemałe znaczenie ma też element wyścigu o pierwszeństwo m.in. w realizacji ogólnodostępnych, fioletowych kontraktów. Nucleum to dobra opcja także dla tych graczy, którym przeciwnicy nie są do szczęścia potrzebni. Gra posiada rozbudowany tryb solo, w który jednak nie miałam okazji zagrać, a zatem jedyne co mogę o nim powiedzieć, to że jest :P
Nie ma rozszczepiania atomów bez promieniowania
Czy gra Nucleum to tytuł bez wad? Nic podobnego. Planszówka ta, jak wspomniałam wcześniej wymaga sporo miejsca i nie zachwyca (przynajmniej mnie) szatą graficzną. Jej wadą jest też bez wątpienia długi setup oraz to, że daje spore pole do popisu osobom, które zmagają się czasem z paraliżem decyzyjnym. Ogromna ilość możliwości sama w sobie przekłada się często na przydługi downtime.
Dla kogo została stworzona ta gra?
Nucleum to znakomita propozycja dla miłośników srogiego móżdżenia. Gra zachwyci bez wątpienia geeków co się zowią, którzy lubią długie, wymagające, ekonomiczne gry planszowe o mechanice będącej niepowtarzalnym miksem tego, co już im znane i lubiane. Planszówka Davida Turcziego i Simonego Lucianiego to także gratka dla osób, które chętnie eksplorują różne drogi do zwycięstwa, uzyskując punkty z wielu, rozmaitych źródeł.
P.S. Pewnie część osób zastanowi się, dlaczego w recenzji Nucleum nie padły tytuły dwóch powszechnie znanych i cenionych gier planszowych, do których tytuł ten jest porównywany. Odpowiedź jest niezwykle prosta – nie miałam okazji zagrać do tej pory w żadną z nich, a więc sama nie mam możliwości odpowiedzieć na pytanie, jak na tle sami wiecie jakich gier wypada nowość wydawnictwa Rebel.
Złożoność gry
(8/10):
Oprawa wizualna
(6/10):
Ogólna ocena
(8/10):
Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.
Wiem, że to recenzja ale jednak to zdania uważam za mocne niedopowiedzenie zasad:
„przenieść wyłożoną wcześniej płytkę na puste pole torów na planszy”
Opcja nr dwa powinna brzmieć:
Zagranie płytki akcji ze swojej puli (a nie wyłożoną wcześniej płytkę) na pusty tor z robotnikiem i odpalenie akcji jeśli kolory pomiędzy płytka a miastem (inną płytką) się zgadzają.
Moim zdaniem jest to o tyle istotne, że połowa gry to próba dobrego dopasowania płytek i szukanie takich miejsc żeby jak najbardziej utrudnić grę przeciwnikom.
Z reszata recenzji się zgadzam :)
Pozdrawiam
Dziękuję za uwagę. Oczywiście masz rację, wkradł mi się babol. Poprawiam :)